To trzeba wiedzieć – DĘBY PAMIĘCI W NOWYCH PIEKUTACH

10 kwietnia 2025 r. w Zespole Szkolno – Przedszkolnym w Nowych Piekutach będzie obchodzony Dzień Pamięci o Sybirakach, Ofiarach Zbrodni Katyńskiej i Katastrofy Smoleńskiej. Zostanie również przeprowadzony etap finałowy Międzyszkolnego Konkursu „Sybir – ziemia cierpień”. Aby bardziej zrozumieć potrzebę oddania hołdu ofiarom Polskiej Golgoty Wschodu, warto zapoznać się z informacjami o Dębach Pamięci w Nowych Piekutach.
W kwietniu bieżącego roku przypada 85. rocznica Zbrodni Katyńskiej. Na rozkaz Stalina rękami oprawców z NKWD zamordowano ponad 22 tysiące polskich jeńców wojennych przetrzymywanych w obozach w Kozielsku, Starobielsku, Ostaszkowie. Historycy nazwali to tragiczne wydarzenie Zbrodnią Katyńską. Polscy oficerowie, kwiat przedwojennej inteligencji, ze związanymi rękami zostali rozstrzelani strzałem w tył głowy bez przedstawiania zarzutów, bez decyzji o zakończeniu śledztwa, bez aktu oskarżenia. Pamiętajmy o każdej ofierze Mordu Katyńskiego, oficerach Wojska Polskiego, Policji, Straży Granicznej i Więziennej. Ich masowe groby znajdują się w Katyniu, Miednoje koło Tweru, Piatichatkach na przedmieściu Charkowa czy Bykowni koło Kijowa.
W 2008 r. ksiądz Józef Jońca zainicjował społeczny program upamiętnienia ofiar Zbrodni Katyńskiej pod hasłem KATYŃ... OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA, który honorowym patronatem objął Prezydent RP Lech Kaczyński. Celem działań było uczczenie Bohaterów Zbrodni Katyńskiej, a zarazem przywrócenie ich sylwetek zbiorowej pamięci narodu poprzez posadzenie w wielu miejscach DĘBÓW PAMIĘCI. Każdy Dąb upamiętnia konkretną osobę, która zginęła w Katyniu, Twerze lub Charkowie. W programie uczestniczyło ponad 2.000 instytucji z Polski i spoza jej granic, w tym ówczesne Gimnazjum im. Sybiraków w Nowych Piekutach.
15 lat temu 18 kwietnia 2010 r. odbyła się uroczystość, podczas której na placu przykościelnym w Nowych Piekutach zostały posadzone 4 Dęby Pamięci. W ten sposób uczciliśmy pamięć:
- 96 ofiar Katastrofy Smoleńskiej, w tym Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego,
- majora Leopolda Sładkiego, jednego z więźniów obozu w Kozielsku, których wymordowano w Lesie Katyńskim niedaleko Smoleńska,
- porucznika Władysława Siemaszki, reprezentującego jeńców obozu w Starobielsku, których mordowano w Charkowie, a zwłoki ukryto w Piatichatkach,
- policjanta Adolfa Markowskiego, jednego z więźniów obozu w Ostaszkowie, których zabijano w Kalininie (obecnie Twer) i pogrzebano w Miednoje.
Aby pamięć była trwalsza i pełniejsza, warto znać życiorysy oficerów, którym poświęcone zostały Dęby Pamięci w Nowych Piekutach.
Leopold Sładki, syn Franciszka i Wilhelminy, urodził się 11 maja 1901 r. w Kulikowie na terenie powiatu żółkiewskiego. Był żołnierzem Legionów Polskich walczących podczas I wojny światowej. W czasie wojny polsko-bolszewickiej dowodził plutonem w 2. Pułku Piechoty. W niepodległej Polsce pełnił różne funkcje w 66. oraz 50. Pułku Piechoty, a od 1937 r. w baonie szkolnym lotnictwa. 19 marca 1939 r. został mianowany kapitanem. Był wielokrotnie odznaczany, między innymi Krzyżem Niepodległości i Krzyżem Walecznych. Po kampanii wrześniowej znalazł się w sowieckim obozie jenieckim w Kozielsku. Został zamordowany strzałem w tył głowy w Katyniu w 1940 r. Pośmiertnie awansowany na stopień majora w 2007 r.
Władysław Siemaszko, syn Józefa i Zofii, urodził się 20 czerwca 1906 r. w Grodnie. Po ukończeniu gimnazjum i przeszkoleniu wojskowym od 1929 r. służył w 5. Batalionie Podchorążych Rezerwy Piechoty. 1 stycznia 1933 r. został mianowany podporucznikiem i przydzielony do 76. Pułku Piechoty, w którym odbywał ćwiczenia rezerwy. W 1936 r. ukończył kurs w Szkole Uzbrojenia. W 1939 r. został przeniesiony do korpusu oficerskiego służby zdrowia i przydzielony do kadry 3. Szpitala Polowego Okręgowego. Trafił do obozu jeńców w Starobielsku. Został zamordowany strzałem w tył głowy w Charkowie w 1940 r. Pośmiertnie awansowany na stopień porucznika w 2007 r.
Adolf Markowski, syn Jana i Marianny, pochodził z rodziny, która po powstaniu styczniowym była zesłana na Sybir. Urodził się w 1887 r. Jego rodzice i siostra Kamila mieszkali we wsi Łopienie-Szelągi. Adolf był funkcjonariuszem Policji Państwowej w Wysokiem Mazowieckiem, gdzie doszedł do stanowiska zastępcy komendanta. We wrześniu 1939 r. podczas wykonywania rozkazu przełożonych dostał się w ręce Sowietów. Rodzina straciła z nim kontakt. Po wielu latach Adolfa Markowskiego znaleziono na liście dyspozycyjnej NKWD nr 037/2 i liście wywozowej nr 219/76, co oznacza, że trafił do obozu w Ostaszkowie i został zamordowany strzałem w tył głowy w Twerze w 1940 r.
Jan Pogorzelski
PS: Załączone do artykułu fotografie zostały wykonane 18 kwietnia 2010 r.